Zofia Kulik (ur. 1947) w latach 1971-1987 współtworzyła, wraz z Przemysławem Kwiekiem, duet artystyczny KwieKulik. Zajmowali się sztuką akcji, procesualną, performatywną i konceptualną, mającą jednocześnie zaangażowany politycznie i krytyczny wydźwięk.
Równolegle, od późnych lat 60., regularnie dokumentowali polskie życie artystyczne, skupiając się na ulotnych zdarzeniach.
Ojciec Kulik był pułkownikiem w dziale propagandy komunistycznego… czytaj więcej
Zofia Kulik (ur. 1947) w latach 1971-1987 współtworzyła, wraz z Przemysławem Kwiekiem, duet artystyczny KwieKulik. Zajmowali się sztuką akcji, procesualną, performatywną i konceptualną, mającą jednocześnie zaangażowany politycznie i krytyczny wydźwięk.
Równolegle, od późnych lat 60., regularnie dokumentowali polskie życie artystyczne, skupiając się na ulotnych zdarzeniach.
Ojciec Kulik był pułkownikiem w dziale propagandy komunistycznego Wojska Polskiego. Wychowała się w zamkniętej wojskowej enklawie na terenie Warszawy. Jako nastolatka zaczęła uczęszczać na pozaszkolne zajęcia rzeźbiarskie w warszawskim domu kultury. Tam też poznała Przemysława Kwieka.
Studiowała na Wydziale Rzeźby warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Trafiła do pracowni Oskara Hansena i Jerzego Jarnuszkiewicza, których działalność pedagogiczna i teoretyczna rozwinęła się w kilkupokoleniową tradycję, do dziś ważną dla wielu wybitnych polskich artystów. Przez obie pracownie przeszedł także Przemysław Kwiek.
W 1987 Zofia Kulik zakończyła artystyczną współpracę z Kwiekiem i rozpoczęła budowanie samodzielnego projektu twórczego. Porzuciła formę otwartą i działania performatywne. Jej praca stała się niejako dokładnym odwróceniem założeń i postulatów działań w duecie. Odtąd tworzyła „formy zamknięte” – kolaże fotograficzne, które były statycznymi obiektami, „zamkniętymi” na ingerencję innych, a wizualnie naśladowały uporządkowane, hierarchicznie zorganizowane, ornamentalne wzory katedr, ołtarzy i kobierców, a także portrety władców. Jednocześnie były one złożone, techniką wielokrotnego naświetlania kliszy fotograficznej, z setek fotografii symboli militarnej i totalitarnej przemocy oraz nagich męskich ciał powyginanych w specyficzny alfabet gestów (np. Wspaniałość siebie). Prace te zyskały w latach 90. duży rozgłos i były interpretowane m.in. przy użyciu teorii feministycznych.
czytaj mniej